piątek, 3 maja 2013

#85 Zayn cz. 2

Wysiadłaś z samochodu. Twoim oczom ukazała się plaża. Uśmiechnęłaś się w patrzonego w ciebie bruneta, który opierał się o samochód.
- Podoba ci się ? -zaśmiał się.
- Tak. - uśmiechnęłaś się niezręcznie.
- To dobrze, bo to nie koniec. - wystawił szereg białych zębów i podszedł do ciebie. Mulat delikatnie złapał cie za rękę i poprowadził w stronę Molo. Szliście samym środkiem. Zayn był bardzo miły i zabawny, co wnioskowałaś z rozmowy. Dużo dowiedziałaś się o nim. Między innymi to, że pochodzi z Bradford i że razem z chłopakami byli w X-Factorze.
Na końcu molo znajdował się stolik, przystrojony białym obrusem. Na nim spoczywała kolacja przy świecach. Uśmiechnięty brunet odsunął ci krzesło i usiadł naprzeciwko ciebie.
- Sam to wszystko przygotowałeś ? - uśmiechnęłaś się do niego.
- Tak. Pierwsza randka musi być idealna.- chwycił cię za rękę spoczywającą na stole. Bardzo sie zdziwiłaś. Niby taka wielka gwiazda, ale zwykły chłopak. Do tego ma taki wspaniały charakter. Przyznałaś że spodobał ci się na początku, ale teraz jego wyczyny to wzmocniły. Rozmawialiście dość długo, zanim przynieśli danie. Było to spaghetti. Karmiliście się wzajemnie i śmialiście. Zayn, dla żartów zaproponował ci pocałunek z 'Zakochanego Kundla'. Wziął jedną końcówkę nitki makaronu, a ty drugą. Wasze usta były co raz bliżej, aż do chwili gdy całkowicie się zetknęły. Po tym 'pocałunku' Zayn popatrzył ci w oczy i jeszcze raz pocałował. Poczułaś stado motylków w brzuchu, które tylko chciały się uwolnić.
- Ja.. ja przepraszam.- Brunet oderwał się od ciebie i spuścił wzrok. Zaśmiałaś się cicho.
- Ja też cię bardzo lubie, Zayn.- zawinęłaś makaron na widelec. Spojrzał na ciebie pytająco.
Chodziło mi o to, że nic się nie stało.- uśmiechnęłaś się. Mulat odwzajemnił uśmiech.

***

Zayn odprowadził cię pod same drzwi pokoju. Pożegnałaś się z nim, i dałaś buziaka w policzek dziękując za wieczór. Gdy tylko otworzyłaś drzwi [I.T.P.] wyskoczyła z łazienki z suszarką. Chyba spodziewała się jakiegoś złodzieja... czy coś takiego.
- Boże ! [T.I.] jak mnie wystraszyłaś ! -złapała się za klatkę piersiową.
- Tylko my mamy klucze, Geniuszu.- zaśmiałaś się i opadłaś na swoje łóżko.
- Jak tam randka z Zaynem ? - podeszła do ciebie poruszając brwiami.
- Nie rób tego festu gdy o mnie mowa.- fuknęłaś.
- Nie fochaj się, tylko opowiadaj.- przyjaciółka usiadła obok ciebie i zaczęłaś relacjonować jej całe spodkanie. Co jakiś czas wypytywała o coś. Wieczorem obie poszłyście spać.

***

Następnego dnia obudziłaś się w świetnym humorze. Wykonałaś poranną toaletę i wyciągnęłaś [I.T.P] na śniadanie. Zeszłyście do kawiarni hotelowej, w której serwowali również śniadania. Twoja przyjaciółka poszła zamówić dla was śniadanie, a ty szukałaś wzrokiem stolika. Pod oknem zobaczyłaś 5 chłopców. Tych których wczoraj spodkałyście na plaży. Gdy tylko cie zobaczyli zaczęli wołaś i odgarniać powietrze ręką, na znak abyś podeszła. Uśmiechnęłaś się pod nosem i podeszłaś do ich stolika. Od pierwszego momentu czułaś na sobie wzrok Zayn'a. Popatrzyłaś mu w oczy, a on skrępowany odwracał wzrok. Podeszła do was [I.T.P.]
- Musiałaś siadać przy tych debilach ? - parsknęła wkurzona.
- Nadal się gniewasz za wczoraj ? - Nialler posmutniał.
- A żebyś wiedział.- Wywruciła oczami i usiadła obok ciebie. Popatrzyłaś na nią pytająco, ale nie odpowiadała.
- Co się właśnie stało ? - zaśmiałaś się zdezorientowana.
- Zapytaj tego o to pana.- nawet nie popatrzyła, tylko wskazała na Nialla.
- Niall, co ty jej zrobiłeś ? - zapytałaś rozbawiona dziecinnym zachowaniem przyjaciółki.
- Wczoraj na plaży gdy bylismy w wodzie wywróciłem ja dla zabawy.. Oburzyła sie bo zniszczyłem jej fryzurę i sie focha.- powiedział zaczerwieniony.
- Dzieci.- przewróciłaś oczami śmiejąc się jak reszta. Po zjedzonym śniadaniu poszliście na lody. Wróciłaś wcześniej niż reszta. Zaskoczyło cię to, że Zayn też chciał iść wcześniej. Wróciliście razem. Gdy jechaliście windą, nagle stanęła. Strasznie się przeraziłaś. Zayn zaczął walić w drzwi, ale tłumaczyłaś mu że to nic nie da.

***

Minęły już 3 godziny, odkąd siedzicie w windzie. Siedzieliście na podłodze i rozmawialiście dla zabicia czasu.
- Wiesz.. wczoraj było bardzo miło.- niekontrolowanie walnęłaś a później oblałaś sie rumieńcem.
- Tak, mnie też bylo bardzo miło.- delikatnie chwycił twoją doń, spoczywającą na ziemi. Uśmiechnęłaś się do niego nieśmiało.
[T.I.], lubisz mnie ?- zapytał śmiejąc się.
- Tak, jasne.- uśmiechnęłaś się  i klepnęłaś go w ramię.
- Ja ciebie też.. tylko w inny sposób. - Zaczął się do ciebie przybliżać. Wase usta były milimetry od siebie. Gdy złączyliście je w pocałunku, winda nagle ruszyła. Wyszliście z niej już nie jako przyjaciele, a jako para.

--------------------------------------------------
Hej :3
To znów ja, po tak długiej przerwie. Z góry przepraszam że tak długo czekaliście na 2 cz. ale miałam małe kłopoty z dostępem, więc prosze o wyrozumiałość :)
Jak wam się podoba ? Proszę o szczere komentarze.

~ Natalie

2 komentarze: